Blog > Komentarze do wpisu
obrona przez zaskoczenie
myślę sobie czasami ze wyrodna ze mnie matka a jeszcze gorsza zona. nienawidzę siedzieć w domu, nienawidze sprzatac ...syzyfowa praca, w poniedzialek pol dnia porzadkuje dom a we wtorek zaczynam od początku

glebokie uklony i oklaski dla kobiet, ktore nie dosc ze to znosza to jeszcze lubia, mnie nudzi i normalnie popadam w depresje jak widze pietrzace sie stosy suchego prania do skladania i garow zawalajacych caly zlew.

Tesciowa pojechala do domu wiec znow wprawiam sie w role Pani Domu ale idzie mi opornie. wrecz katastrofa.

jak to co robie jak mam dzien wolny, ale pol dnia?
no wstaje rano i chowam sie gdzies z kawa, najlepiej chyba do kibla, ale generalnie chyba zaczne sie zamykac w szafie, bo Alek rano ma slowotok.

jak kiedys narzekalam ze malo gada, teraz mu sie buzia nie zamyka
- mamusiu patrz rybka, pywa, mamusiu patrz ogonkiem rusza, mamusiu patrz, mamusiu, mamusiu , mamusiu, MAMUSIU!!!!
- widze widze synku, rybka plywa i ma ogonek czerwony

prosze daj mi tylko 10 minut bo jeszcze nie bardzo kojarze jaki mamy dzien i ktoredy na Grunwald ...

- ale mamusiu patrz mam ksiege o ziozialrach ( dinozaurach) i patrz tu jest dugosyjec, a tu ostroziab, a tu ...mamusiu mamusiu mamusiu mamusiu

po dwoch kawach to juz mozna ze mna pogadac i rybach i dinozaurach, idziemy na silownie gdzie mamusia w pocie czola robi sobie kuku w wiekszosc miesni jakie posiada a synek w pokoju obok razem z innymi dziecmi trajkocza jednej pani, ktora sie nimi opiekuje

mlody generalnie z dziecka ktore gryzlo, kopalo i drapalo wszystkich wkolo jak tylko ktos smial spojrzec na niego krzywo zrobil sie chlopczyk wyjatkowo grzeczny.

calkiem do matki nie podobny

chodzi niby na teklondo, kopac i bic umie...problem jest tylko taki ze jakos nie wykorzystuje nabytej wiedzy

jak ktos go popchnie ale kopnie to on sobie pochlipie przez chwilke, ale nie odda

- jak ktos Cie uderzy to masz mu oddac synek - mowi P ubierajac Alka do przedszkola
- taaaaak? - dziwi sie mlode
- tak, bij w nos! - ekscytuje sie Piotrek
- nie wolno- kiwa glowa Alek- bo Pani w przedkolu mowi - stop stop stop !!! dzieci nie wolno bic!

w parku chlopczyk uderzyl Alka i mlode przylecialo do mnie zaryczane
- chopczyk mnie zbil
- a oddales mu ? - pytam
- nie wolno
- ja Ci pozwalam, idz i go kopnij !! ( kurde nie beda mi bic mlodego)
- nie wolno...- mowi smutno mlody i leci na zjezdzalnie
kurde zaraz sama pojde i go kopne!! nie beda mi bic mlodego!!

i tak kazdego ranka tlumaczymy mlodemu ze ma oddawac i sie bronic ale jest oporny

no i ostatnio mlody przyszedl z przedszkola i mowi
- mama a chlopczyk dzis popchnal Alka !
- oddales mu? - pytam
- taaak
- a co zrobiles ? pytam dumna ze mlody juz opanowal obrone
- gili gili gili - mowi Alek
znaczy sie polaskotal chlopaka

swietnie ....

zaskoczenie mamy juz opanowane, teraz trzeba przejsc do ataku....


 


środa, 06 października 2010, cynamonowe_mysli

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Kinga, *.profnet.com.pl
2010/10/07 17:21:25
:))) Mój syn też niestety był grzeczny w przedszkolu :) Jak ktoś go bił, nie oddawał, bo nie wolno bić; nie skarżył, bo babcia mu wpoiła, że nie wolno skarżyć. W końcu zaczął oddawać kiedy ktoś go bił i ... obrywał za to od pań, bo tamto dziecko zwykle biegło na skargę :/ .
Cieszę sie, że znów zaczęłaś pisać :)
-
2010/10/19 07:49:05
Madry chlopczyk ! beda z niego ludzie :)
Nauczy sie jeszcze walczyc o swoje tylko sam do tego musi dojrzec !

Fajnie, ze znow piszesz :)