RSS
czwartek, 21 października 2010
narzeczona
tak tak
mlode ma pierwsza narzeczona a nawet dwie, jako ze chodzi do dwoch przedszkoli wiec w kazdym ma jedna

w przedszkolu piatkowym mala chineczka od pierwszego dnia zapalala goracym uczuciem do mlodego

i gdy mlode siedzial przy stole palaszujac owoce, chineczka usiadla mu na kolanach, objela za szyje raczkami i z miloscia wejrzala w oczka

mlode z obrzydzeniem zepchnal chineczke z kolan wyrazajac swoje niezadowolenie fukaniem

- synku - strofuje mlodego- nie mozna zrzucac dziewczynek z kolan! jak bedziesz wiekszy to bedzisz marzyl zeby ktoras Ci tak na kolanka usiadla, wiec teraz korzystaj
- taaaaaak? - pyta zdziwiony - nie zrzucac ?
- nie

Kilka dni pozniej P odebral mlodego z przedszkola drugiego i opowiada
- Pani w przedszkolu mowia ze Alek ma narzeczona, ze chodzi za nim caly czas i czasami nawet Alek sie z nia bawi, ale generalnie ignoruje

- no i dzis- kontynuuje P- jak wychodzilismy to ta dziewczynka biegla zeby sie z mlodym pozeganc i wywrocila sie !
- no i co ? - pytam przejeta losem przyszlej synowej
- jak to co? - dziwi sie P- no zdarla sobie lokiec i plakala
- no ale wrociliscie? podniesliscie z podlogi, pozegnal sie mlody? przytulil zeby nie plakaala?
- nie no....poszlismy do domu, jak przewrocila sie sama to sama wstanie...

widze ze i P musze zaczac uczyc jak nalezy traktowac kobiety, tylko nie wiem czy dla niego na TAKA nauke nie jest juz za pozno

moze z pomoca walka do ciasta latwiej przyswoi sobie nabyta wiedze !!

03:24, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (5) »
środa, 06 października 2010
obrona przez zaskoczenie
myślę sobie czasami ze wyrodna ze mnie matka a jeszcze gorsza zona. nienawidzę siedzieć w domu, nienawidze sprzatac ...syzyfowa praca, w poniedzialek pol dnia porzadkuje dom a we wtorek zaczynam od początku

glebokie uklony i oklaski dla kobiet, ktore nie dosc ze to znosza to jeszcze lubia, mnie nudzi i normalnie popadam w depresje jak widze pietrzace sie stosy suchego prania do skladania i garow zawalajacych caly zlew.

Tesciowa pojechala do domu wiec znow wprawiam sie w role Pani Domu ale idzie mi opornie. wrecz katastrofa.

jak to co robie jak mam dzien wolny, ale pol dnia?
no wstaje rano i chowam sie gdzies z kawa, najlepiej chyba do kibla, ale generalnie chyba zaczne sie zamykac w szafie, bo Alek rano ma slowotok.

jak kiedys narzekalam ze malo gada, teraz mu sie buzia nie zamyka
- mamusiu patrz rybka, pywa, mamusiu patrz ogonkiem rusza, mamusiu patrz, mamusiu, mamusiu , mamusiu, MAMUSIU!!!!
- widze widze synku, rybka plywa i ma ogonek czerwony

prosze daj mi tylko 10 minut bo jeszcze nie bardzo kojarze jaki mamy dzien i ktoredy na Grunwald ...

- ale mamusiu patrz mam ksiege o ziozialrach ( dinozaurach) i patrz tu jest dugosyjec, a tu ostroziab, a tu ...mamusiu mamusiu mamusiu mamusiu

po dwoch kawach to juz mozna ze mna pogadac i rybach i dinozaurach, idziemy na silownie gdzie mamusia w pocie czola robi sobie kuku w wiekszosc miesni jakie posiada a synek w pokoju obok razem z innymi dziecmi trajkocza jednej pani, ktora sie nimi opiekuje

mlody generalnie z dziecka ktore gryzlo, kopalo i drapalo wszystkich wkolo jak tylko ktos smial spojrzec na niego krzywo zrobil sie chlopczyk wyjatkowo grzeczny.

calkiem do matki nie podobny

chodzi niby na teklondo, kopac i bic umie...problem jest tylko taki ze jakos nie wykorzystuje nabytej wiedzy

jak ktos go popchnie ale kopnie to on sobie pochlipie przez chwilke, ale nie odda

- jak ktos Cie uderzy to masz mu oddac synek - mowi P ubierajac Alka do przedszkola
- taaaaak? - dziwi sie mlode
- tak, bij w nos! - ekscytuje sie Piotrek
- nie wolno- kiwa glowa Alek- bo Pani w przedkolu mowi - stop stop stop !!! dzieci nie wolno bic!

w parku chlopczyk uderzyl Alka i mlode przylecialo do mnie zaryczane
- chopczyk mnie zbil
- a oddales mu ? - pytam
- nie wolno
- ja Ci pozwalam, idz i go kopnij !! ( kurde nie beda mi bic mlodego)
- nie wolno...- mowi smutno mlody i leci na zjezdzalnie
kurde zaraz sama pojde i go kopne!! nie beda mi bic mlodego!!

i tak kazdego ranka tlumaczymy mlodemu ze ma oddawac i sie bronic ale jest oporny

no i ostatnio mlody przyszedl z przedszkola i mowi
- mama a chlopczyk dzis popchnal Alka !
- oddales mu? - pytam
- taaak
- a co zrobiles ? pytam dumna ze mlody juz opanowal obrone
- gili gili gili - mowi Alek
znaczy sie polaskotal chlopaka

swietnie ....

zaskoczenie mamy juz opanowane, teraz trzeba przejsc do ataku....


 


04:33, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 września 2010
kobieta w kuchni!!

To jest poprostu dyskryminacja! W australii wiekszosc kucharzy to faceci , o jest jakas kucharka podobno znana, jakas tan Nigela I znajomy mi powiedzial ze czesto oglada z nia programy ale nigdy nie zapamietuje co gotowala, bo kobiete Bog obdarzyl sporawym biustem, wiec siedzi banda chlopa prze tv I jesli myslicie ze sie ksztalca w gotowaniu to nie badzcie takie dumne, bezczelnie patrza jak jej biust faluje przy ubijaniu jajek.

Alko prosze, kupcie sobie uniform dla kucharza, wszystko jest szyte na facetow, najlepsze sa spodnie, pas mam pod cyckami I z przodu jakis nadymany worek, moze kucharze maja wieksza jaja, ze im takie spodnie szyja?  Do dupy z tymi uniformami, ze niby taki znak rozpoznawczy, a faceci uparci jak kozly, swoja dume trzeba miec I to nic ze latem pocisz sie jak mysz zawinieta w te wszystkie szmaty I przewiazana fartuchem a zima rowniez sie pocisz, bo na kuchni zawsze jest goraco. Zaden nie zciagnie.  Moze sie boja ze ich ktos pomysli z pomywaczem i nazleznego szacunku nie okaze, czapki ze lba nie zciagnie i choldu nie odda.

Ja nosze czarny uniform a kolega z ktorym pracuje bialy I ten bialy albo jest bardziej rozpoznawalny albo nikt nie moze uwierzyc ze kobieta I siusiumajtek moze byc kucharzem, bo pomimo ze wychodzimy z kolega razem do klientow to zawsze podziekowania skladaja jemu a ja ze niby kurwa kuchcik. No coz, mam to w dupie. Aczkolwiek na poczatku czulam sie urazona i zgrzytalam ze zlosci zebami, ze mi tych wlasnie choldow nie bija pomimo ze sie mecze w tym zasrnaym uniformie. Szczytem byl klient ktory przychodzi kazdego dnia I widzac  ze Majkela nie ma, zapytal: a co glowny kucharz ma wolne?

Tak, glowny kucharz ma wolne a ja glopia cipka nie potrafie rozroznic frytkownicy od grila, wiec lepiej sie napij kawy, ale wiesz co? moge Ci zrobic kanapke z dzemem, chcesz? no co ty? mowie Ci takie kanapki robie ze mucha nie siada.

No teraz znow pracuje w polskiej restauracji,  ale nie tej co wczesniej tylko innej, ale tez polskiej :) zeby bylo lepiej kuchnia ma okienko na sale, wiec nie dosc ze ja widze klintow to oni tez widza mnie... znaczy trzeba pamietac ze zakaz ziewania, stania z rozdziana geba i dlubania w nosie :)

Nie ma szefa gownego, jestem ja i Majkel, ktory tez jest mlody wiec wielu klientow pyta gdzie ten glowny glowny co to chyba powinien chociaz dla przywzwoitosci byc troche starszy.

no a teraz robimy letnie menu wiec prosze mi tu sie spowiadac czym obzeraliscie sie latem.

sciskam i caluje

kuchcik jego krolewska mac

 

 

 

08:06, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (3) »
sobota, 19 grudnia 2009
i znow swieta i znow Nowy Rok...2010 !!!
a pamietacie sylwestra 2000 ? kurde jakby to bylo rok temu!! mialabyc pluskwa milenijna :) sylwka spedzilam na imprezie u kolezanki :) do 12 trzymalam za glowe kolezanke ktora rzygala do wanny a po 12 kolege co rzygal do zlewu :)

normalnie najlepszy sylewk :) tak to jest jak jest sie jedyna niepijaca do zarzygania, jeszcze wtedy mialam swoje magiczne swiatelko co mi sie zapalalo i glosem sexi spikerki mowilo "wypij jeszcze jedengo a zarzygasz cala chalupe i bedziesz tanczyc nago na stole" to nago na stole sprawialo ze zdecydowanie odmawialam nastepnych kieliszkow...

i patrzcie ...normalnie jak wczoraj to pamietam a to juz 10 lat minelo... stanelam zszokowana, jeszcze nigdy tak mocno nie odczulam uplywu czasu...

10 lat!!!

starzejemy sie kochani

o normalnie wczoraj Alek sie urodzil, no pamietam.... taki maly pomarszczony najpiekniejszy a dzis...chodzi, gada, czeka na Mikolaja!

to beda pierwsze swieta swiadome... dzis jedziemy zobaczyc sie z Mikolajem, Alek juz wie jakie chce prezenty i czeka na choinke :)

niesamowite...kiedy on tak urosl ? chcecie mi powiedziec ze zaraz beda babcia!!! niedoczekanie Wasze!!!

wiec moi kochani...

razem z Alkiem i P zyczymy Wam wielu prezentow pod choinka, magicznych swiat, spedzonych z ukochanymi, czasu wolnego jak slimak, usmiechu zwyczajnego i z serca, zdrowka dla calej rodzinki....

i badzcie grzeczni !!!

macie jeszcze czas zeby przeblagac Mikolaja

a w sylwka sluchajcioe glosu spikera

" drodzy pasazerowie tu Wasz kapitan, z przyczyn pogodowych stracilismy skrzydla , spadamy z zawrotna szybkoscia i rozbijemy sie w okolicach kibla, prosze pochylic glowy i nie zarzygac terakoty "

bAWCIE SIE DOBRZE
23:23, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (4) »
piątek, 11 grudnia 2009
facet na gwarancji tylko do slubu!!
chlop mi sie sypie
chyba rozwod wezme dla jego wlasnego dobra

no niby kiedys tez chorowal, jakas grypa- no on to przezywal jak stan agonii ale nie oszukujmy sie kazdy facet w kaszlu widzi ostatnia faze bronchitu i kladzie sie zeby umrzec.

ale od slubu to naprawde chlop sie sypie

najpierw na tekłondo tak wiwijal nogami ze cos mu strzyknelo w kolanie, jakas czesc owego kolana wyleciala z zawiasow a pozniej wleciala znow i kulal biedak i ledwie co chodzil ...kupil sobie takie cos elastyczne na noge i do dzis z tym chodzi. na tekłondo chodze sama z Alkiem

pozniej bawili sie z Alkiem i ten niechcacy wsadzil kochanemu tatusiowi palca w oko

nie mocno ...ale akurat byl przed obcieciem paznokci i niezle go widac drapnal , bo oko zaczlo okropnie lzawic, zrobilo sie czerono, bordowo zolte i bolalo tak ze sie zwijal biedak i spac nie mogl

pojechal do lekarza dostal krople, nic nie pomoglo a nawet gorzej

pojechalismy do drugiego lekarza...starsza pani popatrzyla i wydala lekarskie orzeczenie " do szpitala, rogowka jest oderwana, trzeba zszwy zalozyc "

P mowi ze to ja sie zrobilam zielona ale prawda jest taka ze to on sie odbijal w moich okularach :)

pojechalismy do szpitala i na szczescie okazalo sie ze wystarczy jakas masc i krople i opaska na oko i kilka dni wolnego i bardzo mocne przeciwbolowe po ktorych po 15 minutach Piotrek spi jak Alek ze czasow gdy mial kilka tygodni i byl najcudowniejszym dzieckiem swiata.

jeszcze trzy miesiace smarowania oka masciami i chlop bedzie jak przed slubem ... no chyba ze w miedzy czasie znow sobie cos zlamie, naderwie albo cos mu wskoczy i wyskoczy

kilka dni temu wpdli do nas znajomi ktorzy wzieli slub ze dwa tygodnie temu i on juz od proga odslania swoje plecy ktore do polowy zaklejone sa wielkim plasterem rozgrzewajacym

- przetrenowal na silowni - mowi ona - i cos mu sie z dyskiem stalo
- no i wnioslem zone do domu po schodach na trzecie pietro - on rechocze

patrze na P spod oka, my mieszkamy na parterze i mamy tylko trzy schodki a mnie nie wniosl ...moze to i lepiej...w obecnym stanie to jeszcze by sobie nogi polamal i pewnie rece by mu sie urwaly ...

- no tak to jest - smieje sie tesciowa- gwarancja na chlopa jest tylko do slubu...







00:56, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 listopada 2009
a dzia!! czyli jak zaczelam zdrowo zyc
bo teraz jest moda na zdrowe zycie i zarcie i tak sobie obliczylam ze jesli bedziemy prowadzic taki tryb zycia jaki do tej pory prowadzilismy ( zapiekane ziemniaczki na kolacje, domowa pizza, zapiekanki z maselkiem czosnkowo ziolowym i zoltym serem, kwasna bita smietana z czekolada kokosowa i pokruszonymi ciastkami, lody czekoladowo orzechowe ...obslinilam juz klawiature) to mniej wiecej za osiem lat zostane wdowa a za nastepne 15 Alek zostanie sierota a kot ...kot to juz dawno zdechnie z przezarcia.

a poniewaz sama juz jakis czas bylam na diecie mm to przezucialm na nia swoja rodzine, tylko kot oporny nadal wpierdziala swoje suche zarcie...

no i teraz warzywka w kazdej postacie kroluja na naszym stole i miesa glownie grilowane

wiecie jak trudno jest wymyslic cos do zjedzenia z tym samym zestawem warzyw co nie bedzie warzywami z bialym serem ?

no ale o problemach kulinarnych innym razem

moja dieta pomogla mi pozbyc sie 20 kilo w kilka miesiecy i pozniej stanela

juz rok tak stoi, nienawidze mojej wagi
chce jeszcze tylko 10 kilo , nawet 7 mnie ucieszy ...kurwa jeden kilo sprawi ze z radosci zatancze P nago na stole (no dobra bez przesady zeby zatanczyc nago na stole to jednak 10 kilo mniej musi byc)

zaczelam biegac ...znaczy sie szybko chodzic bo to podbniez zdrowsze...kurwa w pocie czola praktycznie kazdego dnia w 30 stopniach celcjusza zapierdzielalam pzez godzine wkolo parku

ludzie sie ze mnie smiali - bo wiecie jak to smiesznie wyglada, zapierdziela panienka szybkim chodem a rekami macha jakby biegla za 100 km na godzine i sapie jak lokomotywa (kontrola oddechu)

przez miesiac

i nic

nawet o 100gr waga nie drgnela

no drugiego miesiaca to juz biegalam co drugi dzien a trzeciego to dwa razy w tygoniu ( nie wiem dlaczego tesciowa mowi ze mam slomiany zapal, jakby spadla ta waga choc o pol kilo to bym caly dzien biegala!!)

i nadal nic

myslalam ze ta zdzira waga sie zepsula
ale nie kazda inna pokazuje 74 kg i ani drgnie

spojrzalam krytycznie na swojego calkiem nowo nabytego meza i co...niedobrze niedobrze

od kiedy zaczal pracowac w biurze kondycja gorsza niz u Alka

zreszta Alek wlasnie ma jakis nadrost energii, kiedy ja po godzinie szalenstw, skakaniu na lozku, waleniu sie poduszkami, laskotkach itd leze sapie i umieram on nadal biega w kolko jak kon na wybiegu

i to wszystko razem wziete sprawilo ze ...
a wlasnie nie wszystko na naszym weselu byli nasi przyjaciele z dwojka dzieci i ON generalnie zawsze wyglada mlodo ale teraz to juz przegiecie i wstydzilby sie wygladac jak 15 latek!! rankiem po obudzeniu ledwie slepia zapijaczone rozwarlam ujrzalam malego ONEGO zawziecie cwiczacego na trawie i ONA mowi ze od kiedy ON i ONEK cwicza rodzinnie to maja lepsze samopoczucie i ze SCHUDLI, i ze lepsza kondycja  i ze SCHUDLI i ze poprawia krazenie krwi i ODCHUDZA i ma sie lepsze samopoczucie

no mi dwa razy gadac nie trzeba

cala trojka zapisalismy sie na taekwondo :)

pierwszego dnia to juz zalowalam

Alek nie chcial wejsc, od progu darl sie zeby nalozyc mu buty i do domu...nagle zrobil sie glodny, zatesknil za babcia kotem i misiem i trzeba koniecznie do domu

kobieta ktora prowadzila trening zdecydowala sie wykonczyc mnie juz w pierwszych 10 minutach rozgrzewki

maz mnie znokautowal bo on kiedys cwiczyl kikboksing wiec jak mi sie odwinal ze niby niechcacy i wcale nie specjalnie...

a drugiego dnia lezalam i nawet po cichu oddychalam, bo bolaly mnie nawet miesnie pluc

ale twardym trza byc nie mientkim i poszlismy znow i znow i znow i naprawde czuje sie rewelacyjnie ! nie bede wspominac ze nic nie schudlam jeszcze ale wszystko przede mnia tak ???!!!

Alek teraz wpada na łondo jak on to mowi i pierwszy w kolecjace czeka przed drzwiami, my nadal wracamy obolali i z naciagnietymi sciegnami ale za to szesliwi - jak to Piotrek mowi nie mamy jak sie bzykac to chociaz bedziemy sie tluc

aa wiecie ze po slubie jakas zmiana zaszla w moim wielce szacownym malozonku - zmiana w stylu przed - uwazaj kochanie blotko- a po slubie - gdzie leziesz stara krowo

no kiedys to mi drzwi otworzyl, wysiadl pierwszy z autobusu i podal mi reke zeby pomoc zejsc, nosil torby i kupowal kwiatki ( no z tymi kwiatkami to tylko czasami - 3 razy - ale zawsze cos)

a dzis ?

lezie w drzwiach jak swieta krowa przede mna, z autobusu niemal mnie wypycha a dzis po zakupach zaladowal mnie siatami i mowi - potrzymaj bo ja musze zadzwonic

dzwonil od sklepu az do samochodu, on szedl gadajac z kolega a ja metr za nim obladowana siatkami ( no dobra siatka byla jedna, ale za to ciezka!)jak jakas Arabka 

gdyby nie to ze mialam cenne szklo w torbie to bym go przez leb zdzielila ze dwa razy


oczywiscie gadalam przez pol drogi do domu jaki to z niego sie cham zrobil i nie zaden genatlaman i ze jak Arab a on do mnie zebym sie cieszyla ze nie jest Arabem bo jakby byl to jeszcze by mi wpierdziel spuscil

chyba pojde na jakies dodatkowe kursy z bicia meza
sa jakies takie ?

np: sztuka walki walkiem wrecz
albo zaawansowane rzucanie nozami do celu
albo niebezpieczna sztuka walki - zabijanie wzrokiem

no i najlepiej zeby sie tez od tego chudlo


 







12:36, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 listopada 2009
czesc i czolem ...jestem wesoly Romek trala lala la
to Wy tu jeszcze wchodzicie ?
ale Was kocham, nie ma mnie tu z pol roku z mam 1160 wejsc tygodniowo :) przyznac sie ktos nabija mi statystyki i czego chce w zamian !! nie mam pieniedzy !! bo wlasnie wzielam slub!!

powaznie

po 6 latach bycia razem z P, prania jego skarpetek, gotowania mu obiadkow, po 3  latach od narodzin Alka...P tak sie stesknil za mna jak bylam w Polsce ze poprosil mnie o reke :)

tak wiec odciachalam tasakiem przy samym nadgarstku i mu podarowalam

chcialam miec slub na plazy, na boso, na luzie a pozniej grill i piecie i tance do bialego rana.

a tu kurde jak na zlosc, za plaze nie dosc ze sie placi to po zmroku nie mozna pic !! co to kurde za polskie wesele bez picia?

i nie mozna po zmroku glosno muzyki sluchac bo rekiny chyba sie wystrasza ... co to za polskie wesele bez tanca !!

bylam spozniona za wszystkim
nie mialam zaproszen
nie mialam butow
ani sily
chcialam odwolac
po co mi slub do cholery
a co zle mi bez slubu ?

na szczescie moje kochane przyjaciolki stwierdzily ze jak mi nie pomoga to raczej nie popija

fakt ze gosci zapraszalam na tydzien przed slubem, ze zamieszanie bylo okropne, dostalam nerwicy zoladka i wrzodow na dupie, wyrawalam sobie pol wlosow a P osiwial

w koncu slub byl w takim malym parku widokowym- z widokiem na most i opere
zeby bylo co na starosc wspominac
mialam wkoncu buty
nie bylam na luzie pomimo ze w drodze na slub jechalam z druhna jej samochodem, zatrzymala sie przy pubie i wychylilysmy po kielonku na odwage
Piotrek wydarl sie I du , ja po cichu tez ze I du, be celebrantka byla z Lotwy i nie znala polskiego ale na koniec powiedziala zdaswidania :)

 wsiedlismy w samochod i pojechalismy sobie na wesele , ktore w koncu odbylo sie na konskiej farmie z 200 km za Sydney. Pilismy do niedzieli a w poniedzialek co poniektorzy do pracy szli nadal pijani

wiem ze chcecie wiedziec jak bylo ...

ale nie pamietam
pijana bylam :)))

z wyrazami milosci
Angelika juz nie K a G


01:04, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (14) »
sobota, 18 kwietnia 2009
rydze i robale

no wiec w pracy zaczela jak zawsze wyjelam kij z dupy, usmiechnelam sie, powiedzialam pracowanikom, ze jesli wszystko bedzie zrobione to bede mieli latwe zycie ze mna

poprzedni szef darl sie na nich, wyzywal, sam nic nie robil a pilnowal zeby oni dobrze zrobili

ja sie nie dre, smieje sie z nimi i zartuje, pracujemy razem, ja tez zmywam i szoruje

ale nie dziala

dobrocia nic nie zdzialalam

kuchni brudna, polowa rzeczy nie zrobiona i dzieki temu ja mam wiecej pracy

wiec znow musialam kij w dupe i do przodu, nadarlam sie, zrobilam liste obowiazkow, jesli czegos nie zrobia to im obcinam godziny pracy czyli mniej kasy. koniec smiechu, zartow, koniec lekkiego zycia, nawet nie wiedzialam ze moge byc taka okropna. Okazalo sie ze co poniektorzy to sie mnie boja, jeden to na moj widok tlucze z wrazenia talerze, upuszcza wszystko co w rekach

okazalo sie ze niedosc ze potrafie byc postrachem to jeszcze posiadlam spojrzenie mamy, ktora potrafila zabic jednym zerknieciem, ja jako corka drzalam pod jej nagannym wzrokiem a co dopiero jej pracownicy

ech ...no zobaczymy jak im pojdzie dalej

swieta spedzilam na grzybach :)

wiecie ile tu jest rydzow?

zatrzesienie !!!

zapakowalimy cala rodzine lacznie z tesciowa w samochod i wraz ze znajomym pojechalismy az do Oberon, czyli dalej niz Blue montains, dla mojej dupy to niemalze koniec swiata, nie moglam sobie znalezc miejsca w samochodzie

ja nie jestem takim znow grzybiarzem, uwielbiam chodzic po lesie, ten zapach, miekkosc mchu, drzewa i och... uwielbiam las

Piotrek i tesciowa rzucili sie w krzaki po te rydze jak po zloto

w pierwszym lesie byly juz poprzebierane wiec po 5 min wpakowalismy sie spowrotem w samochod i wio do drugiego lasu

w samochodzie tresciowa zaczela sie drapac po nodze

- cos mnie kurde szczypiue w noge - mowi i podwija nogawke. A tam pijawka przyczepiona !! o jezu ! zatrzymaj samochod, chcialam krzyczec, wezcie to daleko ode mnie . laaaa , nienawidze robali a ona spokojnie wziela chusteczke higieniczna i oderwala jedna pijawke z nogi druga z reki

od razu poczulam szczypanie i swedzenie na calym ciele , sprawdzlalam nogi, rece, wszystko - nienawidze robali !!!!

w drugim lesie grzybow jak szyszek, mozna wybierac przebierac i grymasic

- no i co Ty pakujesz do tej torby - krzyczy tesciowa na Piotrka- pol lasu mi do domu zwozisz, czysc troche te grzyby !! - i obczyszcza grzyby na ktorych rzeczywiscie pelno igiel, mchu i ziemi

kucnelam zeby jej pomoc, i wyciagnelam grzyba na ktorym siedzial pajak

no mi dwa razy powtarzac nie trzeba, piszczac ze strachu odrzucilam grzyba z pajakiem daleko od siebie

tesciowa z kwiekiem rzucial sie na ratunek grzybowi

- NIEEEE  PAJAKKKK- tak glosno ryknelam ze szyszki pospadaly z drzew w promilu 20 kilometrow.

nienawidze robali

a tesciowa wzruszyla raminami, strasnela pajaka  z grzyba i schowala rydza w torbe

powiecie ze to zadna przyjemnosc jechac do lasu i trzasc dupa o kazdego pajaczka, pijawke, weza

wlasnie co do wezy to jak poszlam sikac w wysoka trawe to ze strachu krew mi sie babelkowala jak mazowszanka

macie racje

moze powinnam sie przeprowadzic do Nowej Zelandii ?

albo zamiast do lasu lepiej skocze do marketu na zakupy ?

albo poprostu do okolicznego parku

tam nie ma wezy

pijawek

troche pajakow wprawdzie

ale coz

nie mozna miec wszystkiego

nienawidze robali

ale duszone rydze....niebo w gebie

z cebulka i smietanka

chlebkiem wyjadane z patelni

ech...

ps.  zeby nie bylo ze taki ze mnie boi dudek
mama i Piotrewk ganiali za grzybami a ja biealam za Alkiem na najbardziej wydeptanej polance, wydawalo mi sie ze w takim miejscu zeden pajak ani waz nie bedzie chcial sie chowac :) w sumie Alek obzarl sie kielbaski z ogniska, ja przypomnialam sobie jak smakuja jabluszka pieczone , ziemniaki nie zdazyly dojsc i musielismy sie pakowac. Alek szczesliwy i zmeczony usnal po chwili
aaa
a ja po raz pierwszy jechalam samochodem !!!
dzien pelen wrazen i dla Alka i dla mnie i dla grzybiarzy

12:36, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (11) »
piątek, 17 kwietnia 2009
OD CZEGO ZACZAC?

mowia ze najlepiej od poczatku, no ale gdzie jest poczatek? w Polsce, bo jeszcze nie opowiedzialam Wam jak strzelalam z wiatrowy do celu tarzajac sie w sniegu po kolana, bo lepilam balwana i uczestniczylam w prawdziwej wojnie na sniezki, gdzie wujek nabieral snieg lopata do odsniezania wiec jak rabnal pelna lopate sniegu na mnie to mnie zasniezyl cala

i bylo cudnie i bosko, zeby nie dentysta. bo kazdego dnia minimalnie raz siedzialam na fotelu, bolaly mnie zeby, dziasla od zastrzykow i dupa od siedzenia na pi... fotelu i wszystko!!

udalo mi sie tylko zobaczyc polowe rodziny i prawie zadnych znajomych nie liczac tych co mnie odwiedzili w domu bo zapuchnieta nie bardzo moglam sie szwedac.

ale juz pod koniec pobytu plakalam z tesknoty za Alkiem, Piotrkiem, domem...a zawsze myslalam ze przeciez jestem daleko od domu...a teraz sie okazalo ze w Australii mam swoj dom, a moze to poprostu Alek i Piotrek tworza moj dom. i kot

chyba tez pod koniec dalam popalic mamie i Adze, bo chodzilam z nosem na kwinte i burczalam na nie. tesknilam okropnie

tak to ze mna jest, nie umiem wykorzystac danego mi czasu. wciaz chce tego co jest po drugiej strony drogi, bo tam trawa jest TAKA zielona!!!

bo jak jestem w domu to sobie mysle ,, oj kurde, tak z weekend sam na sam z Piotrkiem w jakims ustrojnym hotelu z wygodnym wyrkiem i jacuzi" ale ja juz wiem, ze jak do tego dojdzie to juz pierwszego dnia wiczorem moczac sie w jaccuzi z golym Piotrkiem bede tesknic za Alkiem. coz. taka moja dola :)

jak wrocilam tak stwierdzilam ze pora znalezc sobie nowe miejsce pracy, bo wiecie ... ta trawa po drugiej stronie...

myslalam sobie ze powolutku, porozsylam CV i zobacze co z tego wyjdzie, biorac pod uwage kryzys nie oczekiwalam cudow, ale stwierdzilam ze sprobowac warto.

chcialam jako kucharzynka, nauczyc sie czegos nowego, moze troche wiecej wloskiego, francuskiego czy australijskiego gotowania.

w sumie bylam na 4 rozmowach, plus kilka telefonow i to wszystko w przeciagu miesiaca!! ktos mowil o kryzysie?? bynajmniej nie w Australii !! a bynajmniej nie w hotelarstwie.

i tak calkiem inna ja, juz nie taka pewna siebie, raczej przestraszona niz ciekawa nowych wrazen, poszlam na rozmowe numer 3, wlozylam obcasy bo tak zawsze czuje sie pewniej, kobieco i wladczo :) nie wiem czemu ale tak jest.

wiec w obcasach, bialej bluzeczce z kijem w dupie i kwasna mina pozwolilam starszemu panu pocalowac sie w reke, usadzic na krzeselku i nalac wody do szklaneczki

moze na zewnatrz wygladalam jak prawdziwy australijski kucharz ale moge Was zapewnic ze trzesly mi sie nogi i chcialam zwiewac

udawalam ze wszystko wiem i wszystko umiem ugotowac a jak nie umiem to sie naucze itd

a juz dzien pozniej siedzialam z wlascicielami nazwijmy to garkuchnia , wiec siedzialam z nimi w ich wlasnym pubie i jakos juz calkiem na luzie i bez nerowo prowadzilam rozmowe. moze dlatego ze oprocz 2 facetow ktorzy mnie wycalowali po raczkach to byla kobieta o mocnym uscisku i wiecznie usmiechnietej buzi.

o i tak zostalam naczelnym kijo dupo wladnym czyli head chefem z calkiem dobra pensyjka jak na poczatek :)

cdn

ps wszystkich moich kochanych blogowych przyjaciol zapewniem, ze bylam z Wami myslami przy wielkanocnym stole, nie mialam czasu pisac ale czytalam i dzielilam z Wami ten szczegolny czas swiat

09:51, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (1) »
czwartek, 02 kwietnia 2009
PS
MAM NOWA PRACE!!!!

SIOSTRA URODZILA DZIEWCZYNKE 2,700 KG !!!

NAPISZE W PONIEDZIALEK
SCISKAM
21:49, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19