RSS
sobota, 19 grudnia 2009
i znow swieta i znow Nowy Rok...2010 !!!
a pamietacie sylwestra 2000 ? kurde jakby to bylo rok temu!! mialabyc pluskwa milenijna :) sylwka spedzilam na imprezie u kolezanki :) do 12 trzymalam za glowe kolezanke ktora rzygala do wanny a po 12 kolege co rzygal do zlewu :)

normalnie najlepszy sylewk :) tak to jest jak jest sie jedyna niepijaca do zarzygania, jeszcze wtedy mialam swoje magiczne swiatelko co mi sie zapalalo i glosem sexi spikerki mowilo "wypij jeszcze jedengo a zarzygasz cala chalupe i bedziesz tanczyc nago na stole" to nago na stole sprawialo ze zdecydowanie odmawialam nastepnych kieliszkow...

i patrzcie ...normalnie jak wczoraj to pamietam a to juz 10 lat minelo... stanelam zszokowana, jeszcze nigdy tak mocno nie odczulam uplywu czasu...

10 lat!!!

starzejemy sie kochani

o normalnie wczoraj Alek sie urodzil, no pamietam.... taki maly pomarszczony najpiekniejszy a dzis...chodzi, gada, czeka na Mikolaja!

to beda pierwsze swieta swiadome... dzis jedziemy zobaczyc sie z Mikolajem, Alek juz wie jakie chce prezenty i czeka na choinke :)

niesamowite...kiedy on tak urosl ? chcecie mi powiedziec ze zaraz beda babcia!!! niedoczekanie Wasze!!!

wiec moi kochani...

razem z Alkiem i P zyczymy Wam wielu prezentow pod choinka, magicznych swiat, spedzonych z ukochanymi, czasu wolnego jak slimak, usmiechu zwyczajnego i z serca, zdrowka dla calej rodzinki....

i badzcie grzeczni !!!

macie jeszcze czas zeby przeblagac Mikolaja

a w sylwka sluchajcioe glosu spikera

" drodzy pasazerowie tu Wasz kapitan, z przyczyn pogodowych stracilismy skrzydla , spadamy z zawrotna szybkoscia i rozbijemy sie w okolicach kibla, prosze pochylic glowy i nie zarzygac terakoty "

bAWCIE SIE DOBRZE
23:23, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (3) »
piątek, 11 grudnia 2009
facet na gwarancji tylko do slubu!!
chlop mi sie sypie
chyba rozwod wezme dla jego wlasnego dobra

no niby kiedys tez chorowal, jakas grypa- no on to przezywal jak stan agonii ale nie oszukujmy sie kazdy facet w kaszlu widzi ostatnia faze bronchitu i kladzie sie zeby umrzec.

ale od slubu to naprawde chlop sie sypie

najpierw na tekłondo tak wiwijal nogami ze cos mu strzyknelo w kolanie, jakas czesc owego kolana wyleciala z zawiasow a pozniej wleciala znow i kulal biedak i ledwie co chodzil ...kupil sobie takie cos elastyczne na noge i do dzis z tym chodzi. na tekłondo chodze sama z Alkiem

pozniej bawili sie z Alkiem i ten niechcacy wsadzil kochanemu tatusiowi palca w oko

nie mocno ...ale akurat byl przed obcieciem paznokci i niezle go widac drapnal , bo oko zaczlo okropnie lzawic, zrobilo sie czerono, bordowo zolte i bolalo tak ze sie zwijal biedak i spac nie mogl

pojechal do lekarza dostal krople, nic nie pomoglo a nawet gorzej

pojechalismy do drugiego lekarza...starsza pani popatrzyla i wydala lekarskie orzeczenie " do szpitala, rogowka jest oderwana, trzeba zszwy zalozyc "

P mowi ze to ja sie zrobilam zielona ale prawda jest taka ze to on sie odbijal w moich okularach :)

pojechalismy do szpitala i na szczescie okazalo sie ze wystarczy jakas masc i krople i opaska na oko i kilka dni wolnego i bardzo mocne przeciwbolowe po ktorych po 15 minutach Piotrek spi jak Alek ze czasow gdy mial kilka tygodni i byl najcudowniejszym dzieckiem swiata.

jeszcze trzy miesiace smarowania oka masciami i chlop bedzie jak przed slubem ... no chyba ze w miedzy czasie znow sobie cos zlamie, naderwie albo cos mu wskoczy i wyskoczy

kilka dni temu wpdli do nas znajomi ktorzy wzieli slub ze dwa tygodnie temu i on juz od proga odslania swoje plecy ktore do polowy zaklejone sa wielkim plasterem rozgrzewajacym

- przetrenowal na silowni - mowi ona - i cos mu sie z dyskiem stalo
- no i wnioslem zone do domu po schodach na trzecie pietro - on rechocze

patrze na P spod oka, my mieszkamy na parterze i mamy tylko trzy schodki a mnie nie wniosl ...moze to i lepiej...w obecnym stanie to jeszcze by sobie nogi polamal i pewnie rece by mu sie urwaly ...

- no tak to jest - smieje sie tesciowa- gwarancja na chlopa jest tylko do slubu...







00:56, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 listopada 2009
a dzia!! czyli jak zaczelam zdrowo zyc
bo teraz jest moda na zdrowe zycie i zarcie i tak sobie obliczylam ze jesli bedziemy prowadzic taki tryb zycia jaki do tej pory prowadzilismy ( zapiekane ziemniaczki na kolacje, domowa pizza, zapiekanki z maselkiem czosnkowo ziolowym i zoltym serem, kwasna bita smietana z czekolada kokosowa i pokruszonymi ciastkami, lody czekoladowo orzechowe ...obslinilam juz klawiature) to mniej wiecej za osiem lat zostane wdowa a za nastepne 15 Alek zostanie sierota a kot ...kot to juz dawno zdechnie z przezarcia.

a poniewaz sama juz jakis czas bylam na diecie mm to przezucialm na nia swoja rodzine, tylko kot oporny nadal wpierdziala swoje suche zarcie...

no i teraz warzywka w kazdej postacie kroluja na naszym stole i miesa glownie grilowane

wiecie jak trudno jest wymyslic cos do zjedzenia z tym samym zestawem warzyw co nie bedzie warzywami z bialym serem ?

no ale o problemach kulinarnych innym razem

moja dieta pomogla mi pozbyc sie 20 kilo w kilka miesiecy i pozniej stanela

juz rok tak stoi, nienawidze mojej wagi
chce jeszcze tylko 10 kilo , nawet 7 mnie ucieszy ...kurwa jeden kilo sprawi ze z radosci zatancze P nago na stole (no dobra bez przesady zeby zatanczyc nago na stole to jednak 10 kilo mniej musi byc)

zaczelam biegac ...znaczy sie szybko chodzic bo to podbniez zdrowsze...kurwa w pocie czola praktycznie kazdego dnia w 30 stopniach celcjusza zapierdzielalam pzez godzine wkolo parku

ludzie sie ze mnie smiali - bo wiecie jak to smiesznie wyglada, zapierdziela panienka szybkim chodem a rekami macha jakby biegla za 100 km na godzine i sapie jak lokomotywa (kontrola oddechu)

przez miesiac

i nic

nawet o 100gr waga nie drgnela

no drugiego miesiaca to juz biegalam co drugi dzien a trzeciego to dwa razy w tygoniu ( nie wiem dlaczego tesciowa mowi ze mam slomiany zapal, jakby spadla ta waga choc o pol kilo to bym caly dzien biegala!!)

i nadal nic

myslalam ze ta zdzira waga sie zepsula
ale nie kazda inna pokazuje 74 kg i ani drgnie

spojrzalam krytycznie na swojego calkiem nowo nabytego meza i co...niedobrze niedobrze

od kiedy zaczal pracowac w biurze kondycja gorsza niz u Alka

zreszta Alek wlasnie ma jakis nadrost energii, kiedy ja po godzinie szalenstw, skakaniu na lozku, waleniu sie poduszkami, laskotkach itd leze sapie i umieram on nadal biega w kolko jak kon na wybiegu

i to wszystko razem wziete sprawilo ze ...
a wlasnie nie wszystko na naszym weselu byli nasi przyjaciele z dwojka dzieci i ON generalnie zawsze wyglada mlodo ale teraz to juz przegiecie i wstydzilby sie wygladac jak 15 latek!! rankiem po obudzeniu ledwie slepia zapijaczone rozwarlam ujrzalam malego ONEGO zawziecie cwiczacego na trawie i ONA mowi ze od kiedy ON i ONEK cwicza rodzinnie to maja lepsze samopoczucie i ze SCHUDLI, i ze lepsza kondycja  i ze SCHUDLI i ze poprawia krazenie krwi i ODCHUDZA i ma sie lepsze samopoczucie

no mi dwa razy gadac nie trzeba

cala trojka zapisalismy sie na taekwondo :)

pierwszego dnia to juz zalowalam

Alek nie chcial wejsc, od progu darl sie zeby nalozyc mu buty i do domu...nagle zrobil sie glodny, zatesknil za babcia kotem i misiem i trzeba koniecznie do domu

kobieta ktora prowadzila trening zdecydowala sie wykonczyc mnie juz w pierwszych 10 minutach rozgrzewki

maz mnie znokautowal bo on kiedys cwiczyl kikboksing wiec jak mi sie odwinal ze niby niechcacy i wcale nie specjalnie...

a drugiego dnia lezalam i nawet po cichu oddychalam, bo bolaly mnie nawet miesnie pluc

ale twardym trza byc nie mientkim i poszlismy znow i znow i znow i naprawde czuje sie rewelacyjnie ! nie bede wspominac ze nic nie schudlam jeszcze ale wszystko przede mnia tak ???!!!

Alek teraz wpada na łondo jak on to mowi i pierwszy w kolecjace czeka przed drzwiami, my nadal wracamy obolali i z naciagnietymi sciegnami ale za to szesliwi - jak to Piotrek mowi nie mamy jak sie bzykac to chociaz bedziemy sie tluc

aa wiecie ze po slubie jakas zmiana zaszla w moim wielce szacownym malozonku - zmiana w stylu przed - uwazaj kochanie blotko- a po slubie - gdzie leziesz stara krowo

no kiedys to mi drzwi otworzyl, wysiadl pierwszy z autobusu i podal mi reke zeby pomoc zejsc, nosil torby i kupowal kwiatki ( no z tymi kwiatkami to tylko czasami - 3 razy - ale zawsze cos)

a dzis ?

lezie w drzwiach jak swieta krowa przede mna, z autobusu niemal mnie wypycha a dzis po zakupach zaladowal mnie siatami i mowi - potrzymaj bo ja musze zadzwonic

dzwonil od sklepu az do samochodu, on szedl gadajac z kolega a ja metr za nim obladowana siatkami ( no dobra siatka byla jedna, ale za to ciezka!)jak jakas Arabka 

gdyby nie to ze mialam cenne szklo w torbie to bym go przez leb zdzielila ze dwa razy


oczywiscie gadalam przez pol drogi do domu jaki to z niego sie cham zrobil i nie zaden genatlaman i ze jak Arab a on do mnie zebym sie cieszyla ze nie jest Arabem bo jakby byl to jeszcze by mi wpierdziel spuscil

chyba pojde na jakies dodatkowe kursy z bicia meza
sa jakies takie ?

np: sztuka walki walkiem wrecz
albo zaawansowane rzucanie nozami do celu
albo niebezpieczna sztuka walki - zabijanie wzrokiem

no i najlepiej zeby sie tez od tego chudlo


 







12:36, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 listopada 2009
czesc i czolem ...jestem wesoly Romek trala lala la
to Wy tu jeszcze wchodzicie ?
ale Was kocham, nie ma mnie tu z pol roku z mam 1160 wejsc tygodniowo :) przyznac sie ktos nabija mi statystyki i czego chce w zamian !! nie mam pieniedzy !! bo wlasnie wzielam slub!!

powaznie

po 6 latach bycia razem z P, prania jego skarpetek, gotowania mu obiadkow, po 3  latach od narodzin Alka...P tak sie stesknil za mna jak bylam w Polsce ze poprosil mnie o reke :)

tak wiec odciachalam tasakiem przy samym nadgarstku i mu podarowalam

chcialam miec slub na plazy, na boso, na luzie a pozniej grill i piecie i tance do bialego rana.

a tu kurde jak na zlosc, za plaze nie dosc ze sie placi to po zmroku nie mozna pic !! co to kurde za polskie wesele bez picia?

i nie mozna po zmroku glosno muzyki sluchac bo rekiny chyba sie wystrasza ... co to za polskie wesele bez tanca !!

bylam spozniona za wszystkim
nie mialam zaproszen
nie mialam butow
ani sily
chcialam odwolac
po co mi slub do cholery
a co zle mi bez slubu ?

na szczescie moje kochane przyjaciolki stwierdzily ze jak mi nie pomoga to raczej nie popija

fakt ze gosci zapraszalam na tydzien przed slubem, ze zamieszanie bylo okropne, dostalam nerwicy zoladka i wrzodow na dupie, wyrawalam sobie pol wlosow a P osiwial

w koncu slub byl w takim malym parku widokowym- z widokiem na most i opere
zeby bylo co na starosc wspominac
mialam wkoncu buty
nie bylam na luzie pomimo ze w drodze na slub jechalam z druhna jej samochodem, zatrzymala sie przy pubie i wychylilysmy po kielonku na odwage
Piotrek wydarl sie I du , ja po cichu tez ze I du, be celebrantka byla z Lotwy i nie znala polskiego ale na koniec powiedziala zdaswidania :)

 wsiedlismy w samochod i pojechalismy sobie na wesele , ktore w koncu odbylo sie na konskiej farmie z 200 km za Sydney. Pilismy do niedzieli a w poniedzialek co poniektorzy do pracy szli nadal pijani

wiem ze chcecie wiedziec jak bylo ...

ale nie pamietam
pijana bylam :)))

z wyrazami milosci
Angelika juz nie K a G


01:04, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (14) »
sobota, 18 kwietnia 2009
rydze i robale

no wiec w pracy zaczela jak zawsze wyjelam kij z dupy, usmiechnelam sie, powiedzialam pracowanikom, ze jesli wszystko bedzie zrobione to bede mieli latwe zycie ze mna

poprzedni szef darl sie na nich, wyzywal, sam nic nie robil a pilnowal zeby oni dobrze zrobili

ja sie nie dre, smieje sie z nimi i zartuje, pracujemy razem, ja tez zmywam i szoruje

ale nie dziala

dobrocia nic nie zdzialalam

kuchni brudna, polowa rzeczy nie zrobiona i dzieki temu ja mam wiecej pracy

wiec znow musialam kij w dupe i do przodu, nadarlam sie, zrobilam liste obowiazkow, jesli czegos nie zrobia to im obcinam godziny pracy czyli mniej kasy. koniec smiechu, zartow, koniec lekkiego zycia, nawet nie wiedzialam ze moge byc taka okropna. Okazalo sie ze co poniektorzy to sie mnie boja, jeden to na moj widok tlucze z wrazenia talerze, upuszcza wszystko co w rekach

okazalo sie ze niedosc ze potrafie byc postrachem to jeszcze posiadlam spojrzenie mamy, ktora potrafila zabic jednym zerknieciem, ja jako corka drzalam pod jej nagannym wzrokiem a co dopiero jej pracownicy

ech ...no zobaczymy jak im pojdzie dalej

swieta spedzilam na grzybach :)

wiecie ile tu jest rydzow?

zatrzesienie !!!

zapakowalimy cala rodzine lacznie z tesciowa w samochod i wraz ze znajomym pojechalismy az do Oberon, czyli dalej niz Blue montains, dla mojej dupy to niemalze koniec swiata, nie moglam sobie znalezc miejsca w samochodzie

ja nie jestem takim znow grzybiarzem, uwielbiam chodzic po lesie, ten zapach, miekkosc mchu, drzewa i och... uwielbiam las

Piotrek i tesciowa rzucili sie w krzaki po te rydze jak po zloto

w pierwszym lesie byly juz poprzebierane wiec po 5 min wpakowalismy sie spowrotem w samochod i wio do drugiego lasu

w samochodzie tresciowa zaczela sie drapac po nodze

- cos mnie kurde szczypiue w noge - mowi i podwija nogawke. A tam pijawka przyczepiona !! o jezu ! zatrzymaj samochod, chcialam krzyczec, wezcie to daleko ode mnie . laaaa , nienawidze robali a ona spokojnie wziela chusteczke higieniczna i oderwala jedna pijawke z nogi druga z reki

od razu poczulam szczypanie i swedzenie na calym ciele , sprawdzlalam nogi, rece, wszystko - nienawidze robali !!!!

w drugim lesie grzybow jak szyszek, mozna wybierac przebierac i grymasic

- no i co Ty pakujesz do tej torby - krzyczy tesciowa na Piotrka- pol lasu mi do domu zwozisz, czysc troche te grzyby !! - i obczyszcza grzyby na ktorych rzeczywiscie pelno igiel, mchu i ziemi

kucnelam zeby jej pomoc, i wyciagnelam grzyba na ktorym siedzial pajak

no mi dwa razy powtarzac nie trzeba, piszczac ze strachu odrzucilam grzyba z pajakiem daleko od siebie

tesciowa z kwiekiem rzucial sie na ratunek grzybowi

- NIEEEE  PAJAKKKK- tak glosno ryknelam ze szyszki pospadaly z drzew w promilu 20 kilometrow.

nienawidze robali

a tesciowa wzruszyla raminami, strasnela pajaka  z grzyba i schowala rydza w torbe

powiecie ze to zadna przyjemnosc jechac do lasu i trzasc dupa o kazdego pajaczka, pijawke, weza

wlasnie co do wezy to jak poszlam sikac w wysoka trawe to ze strachu krew mi sie babelkowala jak mazowszanka

macie racje

moze powinnam sie przeprowadzic do Nowej Zelandii ?

albo zamiast do lasu lepiej skocze do marketu na zakupy ?

albo poprostu do okolicznego parku

tam nie ma wezy

pijawek

troche pajakow wprawdzie

ale coz

nie mozna miec wszystkiego

nienawidze robali

ale duszone rydze....niebo w gebie

z cebulka i smietanka

chlebkiem wyjadane z patelni

ech...

ps.  zeby nie bylo ze taki ze mnie boi dudek
mama i Piotrewk ganiali za grzybami a ja biealam za Alkiem na najbardziej wydeptanej polance, wydawalo mi sie ze w takim miejscu zeden pajak ani waz nie bedzie chcial sie chowac :) w sumie Alek obzarl sie kielbaski z ogniska, ja przypomnialam sobie jak smakuja jabluszka pieczone , ziemniaki nie zdazyly dojsc i musielismy sie pakowac. Alek szczesliwy i zmeczony usnal po chwili
aaa
a ja po raz pierwszy jechalam samochodem !!!
dzien pelen wrazen i dla Alka i dla mnie i dla grzybiarzy

12:36, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (11) »
piątek, 17 kwietnia 2009
OD CZEGO ZACZAC?

mowia ze najlepiej od poczatku, no ale gdzie jest poczatek? w Polsce, bo jeszcze nie opowiedzialam Wam jak strzelalam z wiatrowy do celu tarzajac sie w sniegu po kolana, bo lepilam balwana i uczestniczylam w prawdziwej wojnie na sniezki, gdzie wujek nabieral snieg lopata do odsniezania wiec jak rabnal pelna lopate sniegu na mnie to mnie zasniezyl cala

i bylo cudnie i bosko, zeby nie dentysta. bo kazdego dnia minimalnie raz siedzialam na fotelu, bolaly mnie zeby, dziasla od zastrzykow i dupa od siedzenia na pi... fotelu i wszystko!!

udalo mi sie tylko zobaczyc polowe rodziny i prawie zadnych znajomych nie liczac tych co mnie odwiedzili w domu bo zapuchnieta nie bardzo moglam sie szwedac.

ale juz pod koniec pobytu plakalam z tesknoty za Alkiem, Piotrkiem, domem...a zawsze myslalam ze przeciez jestem daleko od domu...a teraz sie okazalo ze w Australii mam swoj dom, a moze to poprostu Alek i Piotrek tworza moj dom. i kot

chyba tez pod koniec dalam popalic mamie i Adze, bo chodzilam z nosem na kwinte i burczalam na nie. tesknilam okropnie

tak to ze mna jest, nie umiem wykorzystac danego mi czasu. wciaz chce tego co jest po drugiej strony drogi, bo tam trawa jest TAKA zielona!!!

bo jak jestem w domu to sobie mysle ,, oj kurde, tak z weekend sam na sam z Piotrkiem w jakims ustrojnym hotelu z wygodnym wyrkiem i jacuzi" ale ja juz wiem, ze jak do tego dojdzie to juz pierwszego dnia wiczorem moczac sie w jaccuzi z golym Piotrkiem bede tesknic za Alkiem. coz. taka moja dola :)

jak wrocilam tak stwierdzilam ze pora znalezc sobie nowe miejsce pracy, bo wiecie ... ta trawa po drugiej stronie...

myslalam sobie ze powolutku, porozsylam CV i zobacze co z tego wyjdzie, biorac pod uwage kryzys nie oczekiwalam cudow, ale stwierdzilam ze sprobowac warto.

chcialam jako kucharzynka, nauczyc sie czegos nowego, moze troche wiecej wloskiego, francuskiego czy australijskiego gotowania.

w sumie bylam na 4 rozmowach, plus kilka telefonow i to wszystko w przeciagu miesiaca!! ktos mowil o kryzysie?? bynajmniej nie w Australii !! a bynajmniej nie w hotelarstwie.

i tak calkiem inna ja, juz nie taka pewna siebie, raczej przestraszona niz ciekawa nowych wrazen, poszlam na rozmowe numer 3, wlozylam obcasy bo tak zawsze czuje sie pewniej, kobieco i wladczo :) nie wiem czemu ale tak jest.

wiec w obcasach, bialej bluzeczce z kijem w dupie i kwasna mina pozwolilam starszemu panu pocalowac sie w reke, usadzic na krzeselku i nalac wody do szklaneczki

moze na zewnatrz wygladalam jak prawdziwy australijski kucharz ale moge Was zapewnic ze trzesly mi sie nogi i chcialam zwiewac

udawalam ze wszystko wiem i wszystko umiem ugotowac a jak nie umiem to sie naucze itd

a juz dzien pozniej siedzialam z wlascicielami nazwijmy to garkuchnia , wiec siedzialam z nimi w ich wlasnym pubie i jakos juz calkiem na luzie i bez nerowo prowadzilam rozmowe. moze dlatego ze oprocz 2 facetow ktorzy mnie wycalowali po raczkach to byla kobieta o mocnym uscisku i wiecznie usmiechnietej buzi.

o i tak zostalam naczelnym kijo dupo wladnym czyli head chefem z calkiem dobra pensyjka jak na poczatek :)

cdn

ps wszystkich moich kochanych blogowych przyjaciol zapewniem, ze bylam z Wami myslami przy wielkanocnym stole, nie mialam czasu pisac ale czytalam i dzielilam z Wami ten szczegolny czas swiat

09:51, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (1) »
czwartek, 02 kwietnia 2009
PS
MAM NOWA PRACE!!!!

SIOSTRA URODZILA DZIEWCZYNKE 2,700 KG !!!

NAPISZE W PONIEDZIALEK
SCISKAM
21:49, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 23 marca 2009
Ruskie pierogi
nie plakalam ze wzruszenia, bez przesady ale rozgladalam sie z ciekawoscia sprawdajac jak moja warszawka sie zmienila i okolice.

mama stwierdzila ze pewnie nie mam ubran na zime wiec od razu zawinelismy na bazarek na sluzewiu
ja wciaz na krotki rekawek :)

- zaloz jakas kurtke dziecko, bo mi zimno jak na Ciebie patrze- zrzedzila mama
wyciagnelam wiec moja skajowa cieniutka kurteczke, bardziej na zimy w Australii niz w Polsce, mama wzniosla oczy ku niebu i albo zmowila zdrowaske albo policzyla do 10 zeby nie nawrzeszczec.

ja wiem ze zimy w Polsce sa zimne, ale nie mam za duzo szaf w domu i nie mialam gdzie trzymac kurtek na polska zime i swetrow itd, to wyrzucilam - zreszta przez 4 lata wiszenia w szafie zalegly sie mole

- kupimy Ci porzadne spodnie- zrzedzi mama patrzac z wyrzutem na moje wycieruchy samolotowe.
- oj mamo nalozylam je bo sa wygodne, wez wytrzymaj 24 godziny w eleganckich spodniach...te sa stare i za duze, no bo schudlam, ale ....
- juz sie nie tlumacz, zciagaj te portki kupimy Ci nowe

no ze mna jak z dzieckiem za raczke i do pubu
tylko ze najpierw sie zala ze tu mroz a ja na krotki rekaw a pozniej kaza mi swiecic gola dupa na jakis straganach

i tak zrzedzac zartobliwie dojechalismy do domu gdzie czekaly na mnie moje ukochane mamine ruskie pierogi !!

o tych pierogach to juz gadalam mamie od 3 lat
ja wiem ze sama jestem kucharz i pracuje w kuchni i ruskie pierogi w polskiej knajpie lepie prawie kazdego dnia , ale to nie jest to samo co pierozki mojej mamy

ona nie mieli sera przez maszynke tylko porzadnie go miesza z utluczonymi ziemniakami i dodaje cebulke i drobniutko posiekany i podsmaozny boczek do srodka pierogow

ciasto tobi sama z maki i cieplej wody i jest takie mieciutkie ze rozplywa sie w ustach

do tego kroi w kosteczke slonine i cebulke i robi pyszne skwareczki ktorymi polewa na koncu te pierogi

od samego gadania cieknie mi slinka
- ile zjesz ? -  smieje sie mama widzac moja mine i oczy wlepione w miske pierogow
- 10- krzycze, wszystkie moje !! ale daj najpierw 5 zobacze jak sobie poradze

Aga i mama tez sie dosiadaja do moich pierogow rzucam im mordercze spojrzenie, niech sobie kanapke zrobia!!

najpierw na talerzu laduja parujace pierogi, polewa sie je skwareczkami , robi sie na nich piekne pagorki smietany najlepiej jogurtowej 

a tu moja siostra wszystko jeszcze polewa maggi przyprawa w plynie

- no glupia cale pierogi zepsujesz- krzycze
- sprobuj najpierw u mnie w pracy wszyscy tak jedza a nawet mam tak je i wymownie wskazuje na mame ktora bezczesci ruskie pierozki polewajac maggi

nie znaja sie na jedzeniu

opycham sie swoimi i z zazdroscia patrze na ich talerze bo tak fajnie pachnie
dobieram sie do pieroga Agi
nie
sprawdzam jeszcze jednego
a moze ...
no to jeszcze kawalek
calkiem niezle

Aga z mina psotnika wsadza palec w kazdego swojego pieroga
smiejemy sie wszystkie do lez
tak robilysmy jak bylysmy male zeby nikt nam nie zwedzil jedzenia pakowalismy palce, albo plulismy w swoje talerze, ale to juz w akcie desperacji

polewam swoje pierogi maggi

naprawde pycha!


22:34, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (6) »
środa, 18 marca 2009
nienawidze latac
w samolocie mialam robaki, szybciej szybciej!!

24 godziny wlokly sie niemilosiernie, nie moglam spac podekscytowana i steskniona

a jeszcze siedzialam w tym siedzeniu na srodku gdzie sa 4 fotele, czlowiek siedzi ze scisnieta dupa z jednej strony mialam dwie osoby a z drugiej jakiegos kolesia.

myslalam ze dostane pierdolca a nogi zaloze sobie za uszy, bolaly mnie juz nawet kosci w udach

a jeszcze na obiad podali ziemniaki z sosem i zjadlam ale ze ja nie jem ziemniakow juz od kilku miesiacy ( da sie) to po tych brzuch mi sie zbuntowal troche i biegalam do kibelka

ale biegaj jak z jednej strony jeden koles spi z drugiej drugi, ani ich obejsc ani przeskoczyc a ja juz sie poce z wrazenia

normalnie noc wrazen
nienawidze turbulencji, jak rowniez starowania i ladowania, generalnie cala droge pakowalam w buzie tone mietusow bo to podobniez pomaga utrzymac cisnienie - generalnie nienawidze latac

a jeszcze palic mi sie chcialo
skumplowalam sie z kolesiem i panienka z boku, oboje australijczycy palacy , we trojke zaciskalismy zeby z mysla o fajeczku

w koncu w kong kongu biegnac sprintem bo tylko godzina na przesiadke udalo nam sie znalezc maly pokoik z zoltymi scianami i mgla dymu taka ze nie trzeba bylo palic wystrczylo wejsc postac 5 minut i rak gwarantowany
palilismy jednego we trojke bo okazlo sie ze tylko ja palacz zawziety mam fajki a oni jada na cudzesach, nawet nie skonczylismy tak potwornie smierdzialo i normalnie nie mozna bylo oddychac. chyba definitywnie rzuce

w samolocie z londynu do Polski to juz robaki w stadium gasienic chyba bo krecilam sie niespokojnie, serce mi walilo i geba sama cieszyla na widok z okna samolotu.

ostatnie ladowanie i ostatni kilo mietusow
biegne jak glupia w koszulce na krotki rekawek przez te  wymrozone tunele, ale mi nie zimno grzeje mnie mysl ze juz tam na mnie czekaja, mama siostra i Polska.

Mama nic sie nie zmienila, wlosy czarno czerwone, ubranko eleganckie sama sobie uszyla, w szpilkach i czarnym plaszczu wyglada 10 lat mlodziej

Aga w ciazy, troche spuchnieta jak pingwinek kolysze sie przez lotnisko

a Polska szara i brzydka , moja najpiekniejsza

DOM DOM DOM


01:01, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (6) »
wtorek, 17 marca 2009
INACZEJ
tak mi sie wszystko pozmienialo
nie moglam sobie miejsca znalezc

chcialam odchodzic i tu itu
zaczynac cos innego

pisalam tysiace notek i kasowalam, bo nie byly moje, znaczy moje ale nie moje ...takie bez polotu ot pitu pitu

kiedys rozwydrzona , zawsze pchalam sie gdzie mnie nie chcieli, teraz nagle potulnie kiwam glowa i juz nie chce mi sie drzec i walczyc i pazurami , zebami wyrywac to co chce a nie zawsze moze sie nalezy :)

irytowala mnie ta zmiana
chce siebie  z powrotem!!

siebie stuknieta a nie taka zwyczajna i szara !! oddawac

motalam sie dosyc dlugo, na sile starajac sie byc soba i meczac sie okropnie jakos nie zawazylam ze to ja tylko inna

tak sie zaczelo od porodu, powoli powoli zmiany w domu, w ciele, w glowie , we mnie powolutku

chyba mi trzeba bylo Polski i wakacji zeby pogodzic sie z inna mna a na tamtej krzyzyk postawic, inna nie znaczy gorsza

jaka teraz jestem?
jeszcze sama nie wiem, ale juz nie chce mi sie rankiem wstawac jedna reka sprzatac, druga robic Alkowi sniadanie, trzecia malowac sie pakowac do szkoly, czwarta szykowac obiad zeby opiekunka nie musiala robic a piata przecierac kibel, szosta zascielac lozko itd

biec do szkoly i siedziec tam pol dnia a drugie w pracy

wracac do domu jak juz wszyscy spia

i tak ciagle na 5 biegu

zmeczylam sie

skonczylam juz szkole juz nie musze

chce mi sie posiedziec w domu, pobawic sie z Alkiem, pojsc do kina z P, ugotowac dobry obiad, nawet z tesciowa mam lepszy kontakt i chetnie przesiadujemy razem z herbatka plotkujac i wymieniajac sie przepisami

nawet w pracy zauwazyli ta zmiane i narzekaja ze kiedys to bylam smieszna i przebojowa a teraz mamuska

nawet niektore maile od Was mowiace ze czekacie na moj humor, sile i smieszna zlosc sprawialy ze wkladalam lepek w skorupke , bo juz nie umiem tak pisac to juz nie ja

smieszne ze ludzie moga sie tak zmienic
i tak nagle i w sumie bolesnie, przynajmniej dla mnie

no zobaczymy co z tego bedzie
witam kochani po dlugiej przerwie


02:00, cynamonowe_mysli
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18